Komentarz polityczny

Żyrardowskim Centrum Kultury kierowała już pani polityk i filozof. Kim jest Izabella Anna Worona? Nasz wywiad.

W dniu wczorajszym dowiedzieliśmy się, że nowym dyrektorem Centrum Kultury będzie pani Izabella Anna Worona.

Jako pierwsi i wygląda na to, że jako jedyni, w momencie publikacji tego tekstu, napisaliśmy o tej nominacji.

Centrum Kultury w latach 2015-2016 przeszło, za przyczyną byłego już dyrektora Jarosława Marka Spychały, dość znaczną metamorfozę. Jarosław Spychała oddzielił marki CKŻ, Kino Len oraz Telewizję Żyrardowską i każda z nich aktualnie promuje się sama. Wprowadził też parę nowoczesnych rozwiązań, które powinny być w dzisiejszych czasach standardem – m.in. rezerwację i zakup biletów on-line czy płatności kartą płatniczą. Zlikwidował stanowiska kierowników, zredukował zespół pracowników o połowę, przeprowadził niezbędne remonty i przy pomocy budżetu miasta spłacił pilne zobowiązania. Swoje zmiany określił mianem „Lądowaniem w Normandii”. Jak „barwnym” był dyrektorem świetnie pokazują dwa poniższe filmy:


 

SONY DSCNowa pani dyrektor jest absolwentką Reżyserii Teatru Dzieci i Młodzieży Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. L. Solskiego w Krakowie, absolwentką Akademii Humanistyczno – Ekonomicznej w Łodzi a także absolwentką Państwowego Pomaturalnego Studium Animatorów Kultury i Bibliotekarzy we Wrocławiu. Pracowała m.in jako instruktor teatralny w Centrum Kultury w Skierniewicach . Była także prezesem Międzynarodowego Stowarzyszenia Kulturalnego „Krzywy Teatr”.

Informacje Żyrardowskie: Pani Izabello, skąd pomysł aby następne pani kroki zawodowe skierować do żyrardowskiego Centrum Kultury?

Izabella Worona: Myślę, że to nie jest mój pomysł – to pomysł Miasta, a ja zwyczajnie skorzystałam z takiej możliwości, przystąpiłam do konkursu, mam pomysł na kulturę w Żyrardowie, który został przyjęty, zaakceptowany i będę chciała go realizować.

IŻ: Czym się pani zajmowała w ostatnim czasie?

IW: Ostatnio moja działalność w kraju związana była z kulturą, szczególnie z teatrem ale nie tylko. Byłam instruktorem teatralnym, prowadziłam Teatr Negatyw, który osiągnął bardzo duże sukcesy w kraju a osoby, które w tym teatrze były, aktualnie studiują w wyższych szkołach teatralnych. Wcześniej byłam prezesem Międzynarodowego Stowarzyszenia Kulturalnego „Krzywy Teatr”, które zrealizowało przepiękny międzynarodowy projekt „Miłość jest jak szybowiec”. Prywatny Dom Kultury w Bartnikach to tak naprawdę działalność gospodarcza w ramach której prowadziłam kursy, zajęcia teatralne w Skierniewicach ale też w żyrardowskim Osiedlowym Domu Kultury. Później wyjechałam za granicę i musiałam przerwać wszystkie te aktywności. Pochodzę z Polic, miejscowości w zachodniopomorskim,  przeprowadziliśmy się z mężem do centralnej Polski, wybór padł na wieś Bartniki pod Żyrardowem, w otulinie Bolimowskiego Parku Krajobrazowego, jest tam przepięknie, cudownie, kocham naturę. Mieliśmy dużo szczęścia, znaleźliśmy przepiękne miejsce i mieszkamy tutaj już ponad dziesięć lat.

IŻ: W poprzednich latach były organizowane warsztaty teatralne, jednak zostały zlikwidowane, czy planuje pani powrót do takich zajęć?

IW: Na pewno będą zajęcia z teatru, które będę prowadziła, być może będzie też stand-up, bardzo popularny w ostatnich latach, czy kabaret. Zasada będzie jedna, każde koło teatralne będzie musiało wystawić w ciągu roku minimum dwa spektakle – to musi być praca zadaniowa. Zobaczymy tak naprawdę czego mieszkańcy chcą , może będzie to hip-hop albo zajęcia z rytmiki. Chcę aby Centrum Kultury było absolutnie otwarte na mieszkańców i ich potrzeby.

IŻ: Podczas konkursu należało przedstawić autorską koncepcję programowo-organizacyjną dla Centrum Kultury na okres najbliższych trzech lat. Czy może pani zdradzić jakie będą to działania, przynajmniej na najbliższe 6 miesięcy?

IW: Mój pomysł na Centrum Kultury to pójście pięcioma nurtami sztuki – teatr, muzyka, taniec, plastyka i film – na tym się skoncentruję – taka fajna złota piątka. Na pewno w Centrum Kultury będą zajęcia związane z tymi zagadnieniami. Cała reszta będzie zależała od mieszkańców i ich potrzeb – chcę otworzyć Centrum Kultury na ludzi, na mieszkańców. Czy to będą dodatkowo rysunek, rzeźba, rękodzieło to wszystko zależy od potrzeb.

To miejsce ma być fajne, integracyjne, to ja chce wyjść do społeczeństwa a nie odwrotnie. Trzeba otworzyć szeroko drzwi,okna i wywiać różne emocje, spodziewam się różnych emocji, tych dobrych i tych złych.

Chciałabym żeby pracowali tu instruktorzy na wysokim poziomie, chciałabym żeby ludzie którzy wiążą się z Centrum Kultury byli emocjonalnie związani z tym miejscem – nie tylko na zasadzie trzech godzin zajęć. Ludzie muszą mieć też poczucie bezpieczeństwa – chcę stworzyć solidny, fajny, zgrany zespół, takich pozytywnych wariatów, którzy będą chcieć pracować, naprawdę upowszechniać kulturę, czyli do tego do czego zostały powołane centra i domy kultury w miastach – nie do prowadzenia wielkich imprez tylko do krzewienia kultury, do prowadzenia zajęć z dziećmi.

Ja nie przyszłam tutaj na stanowisko dyrektora, nie chcę być menedżerem biurka, ja chcę wyjść do szkół, do wszystkich instytucji kultury, stowarzyszeń, nieformalnych grup. Będę promować całkowitą otwartość do ludzi. Kultura jest misją ale obudowaną merytorycznym działaniem.

Na pewno będę chciała mieć terminarz nadchodzących imprez, co planujemy w najbliższym czasie, oczywiście będzie on ruchomy ale to jest podstawa – teraz tego niestety nie ma.

IŻ: Spotkała się pani już z pracownikami Centrum Kultury? Czy w okresie przejściowym, czyli przez październik odbędzie się przekazanie placówki i wszystkich obowiązków?

IW: Mam zaplanowane spotkanie na czwartek, w październiku wyjeżdżam na dawno już zaplanowany trzy tygodniowy urlop. Zaczynam więc działać od przyszłego miesiąca.

IŻ: Dziękuję za spotkanie, rozmowę, gratuluję jeszcze raz wygrania konkursu i trzymam kciuki.

 

WW

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close