Breaking NEWSCo słychać na mieście?

Żołnierze AK za Jednością Robotniczą

Spór o dawną ulicę Jedności Robotniczej trwa w najlepsze. Wczoraj (21.05.2019) odbyło się posiedzenie Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Żyrardowa, na którym toczyła się zażarta dyskusja nt. petycji mieszkańców, którzy chcą powrotu nazwy ulicy Jedności Robotniczej. Petycję za przywróceniem starej nazwy podpisało 150 mieszkańców tej ulicy.  Radni PiS – Sławomir Wardziak oraz Arkadiusz Sowa i Józef Kapusta pomimo, że nie zasiadają w tej komisji przybyli na nią i przekonywali, że petycja ta musi zostać oddalona.

Na tym spotkaniu odczytano fragmenty pisma Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Środowisko „ŻABA” w Żyrardowie skierowane do Przewodniczącego Rady Miasta Ryszarda Mirgosa, a które jest odpowiedzią na pismo Dyrektora Muzeum Mazowsza Zachodniego wzywające środowisko żołnierzy AK do złożenia oficjalnego protestu w sprawie petycji mieszkańców na ręce prezydenta oraz Rady Miejskiej w Żyrardowie (skan pism na końcu artykułu).

Radni Arkadiusz Rzepecki i Jarosław Gejcyg zwrócili uwagę na formę pisma pana dyrektora, które rzeczywiście nie pozostawia złudzeń co do tego, że miało ono wywrzeć nacisk i wprost narzucić zdanie żołnierzom AK w przedmiotowej sprawie. Mocno dyskusyjna jest też sprawa formy tego pisma. Zauważono, że pan dyrektor, nawet jeśli chciał wziąć udział w tej dyskusji historyczno – politycznej, nie powinien wykorzystywać swojej  pozycji zawodowej i pełnionej funkcji i składać pisma na oficjalnym papierze Muzeum Mazowsza Zachodniego, podpisując się jako dyrektor tej instytucji, tylko zamiast tego złożyć pismo prywatne jako mgr Bogusław Nietrzebka – historyk.

Żołnierze AK odpowiedzieli następująco:

„Członkowie Środowiska ŚZŻAK „Żaba” w Żyrardowie,  w tym kombatanci Armii Krajowej, na prośbę Pana Bogusława Nietrzebki, Dyrektora Muzeum Mazowsza Zachodniego w Żyrardowie, zawartą w piśmie z dnia 9 kwietnia 2019 roku w sprawie toczącej się nadal dyskusji dotyczącej zmiany nazwy ulicy „Jedności Robotniczej” na ulicę „Gen. Augusta Emila Fieldorfa – Nila” dokonanej w 2017 roku (kopia pisma w załączeniu), przedstawiają poniżej swoje stanowisko.

Bez wątpienia generał August Emil Fieldorf ps. „Nil” w pełni zasługuje na upamiętnienie również w przestrzeni publicznej naszego Miasta. Osoba generała „Nila” jest dla nas niezwykle ważna nie tylko dlatego, że był On organizatorem i szefem Kedywu (Kierownictwa Dywersji) Komendy Głównej Armii Krajowej, jednym z najbardziej zasłużonych żołnierzy AK i polskiego podziemia niepodległościowego, ale również z uwagi na fakt, iż całe Jego życie może być dla kolejnych pokoleń wzorem zarówno patriotyzmu i umiłowania ojczyzny, jak i też niezłomnej postawy i wierności wyznawanym ideałom nawet w obliczu zagrożenia życia.

Jednocześnie nie mamy wątpliwości, co do robotniczego charakteru i robotniczej historii miasta Żyrardowa. Przecież zostało ono zbudowane przez i dla robotników, a następnie od początków istnienia aż do czasów współczesnych rozbudowywane rękami kolejnych pokoleń. To robotnicy zatrudnieni nie tylko w Zakładach Lniarskich ale i w innych fabrykach i zakładach naszego Miasta stanowili najliczniejszą grupę jego mieszkańców. Robotnicy ci podczas tragicznych lat I wojny światowej stali się bezbronnymi ofiarami głodu i nędzy, po wysadzeniu przez wojska rosyjskie budynków zakładów. Ale przetrwali i po odzyskaniu niepodległości wrócili w mury odbudowanej fabryki. Zaś w latach okupacji niemieckiej stawiali czynny opór hitlerowskim oprawcom niezależnie od swoich poglądów politycznych wstępując między innymi w szeregi Związku Walki Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej tworzyli konspiracyjne oddziały żołnierzy Ośrodka „Żaba”, aby z narażeniem życia walczyć o niepodległość Polski.

Możemy uznać ówczesna motywację Radnych Miasta Żyrardowa hołubiących klasę robotniczą (tym bardziej, że podobno nie ma uzasadnienia podjętej uchwały dotyczącej nazwy ulicy), ale naszym zdaniem wskazane byłoby przyjąć, że jest to nazwa uniwersalna, odnosząca się do wszystkich robotników i upamiętniająca nie tylko czasy komunistyczne ,ale sięgająca głęboko w przeszłość, gdy powstawało miasto i Fabryka Wyrobów Lnianych i gdy żyrardowscy robotnicy zjednoczyli się w walce o swoje prawa.

Uważamy, że z całą odpowiedzialnością trzeba powiedzieć, iż nasze Miasto było i jest nierozerwalnie związane z robotnikami, a jego trudnej i krwawej historii nie da się zmienić, powinno się ją tylko rozpowszechniać i  utrwalać dla naszych następców.

Biorąc powyższe pod uwagę informujemy Pana Przewodniczącego, że naszym zdaniem najwłaściwsze byłoby zarówno uhonorowanie w Żyrardowie wyjątkowej osoby, którą był August Emil Fieldorf „Nil”, jak też upamiętnienie robotniczego charakteru naszego Miasta, przez pozostawienie nazwy „Jedności Robotniczej” nadanej jednej z ulic Osiedla „Wschód”.”

Czy stanowisko żołnierzy AK zaskoczyło? Zaskoczony jest pewnie pan dyrektor Nietrzebka, który liczył na poparcie środowiska „Żaba” ale się mocno przeliczył. Żołnierzy AK nie złamała okupacja hitlerowska i komuna, więc próba narzucania im swoich przekonań musiała się tak skończyć.

Nazwa Jedność Robotnicza według opinii Instytutu Pamięci Narodowej mogła być nadana aby upamiętnić „zjednoczenie” Polskiej Partii Socjalistycznej i Polskiej Partii Robotniczej w wyniku czego 15 grudnia 1948 roku powstała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Ponadto w wyborach samorządowych w Żyrardowie w 1928 roku nielegalna Komunistyczna Partia Robotnicza Polski usiłowała wystartować pod nazwą „Jedność Robotnicza”, ale ostatecznie lista ta została unieważniona. IPN bardziej skłania się do wniosku, że nazwa tej ulicy pochodzi właśnie od tej listy wyborczej, ponieważ za tym przemawia rok nadania tej nazwy – 1977. Wtedy Radni Miasta Żyrardowa wyboru akurat takiej nazwy ulicy oficjalnie nie uzasadnili.

Żołnierze AK wolą jednak przyjąć, że jest to nazwa uniwersalna, odnosząca się do wszystkich robotników i upamiętniająca nie tylko czasy komunistyczne, ale sięgająca głęboko w przeszłość, gdy powstawało miasto i Fabryka Wyrobów Lnianych i gdy żyrardowscy robotnicy zjednoczyli się w walce o swoje prawa.

Podobnie do sprawy odniosło się większość radnych Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Żyrardowa, którzy poparli projekt uchwały uznającej petycję mieszkańców za zasadną.

Za: Edyta Lubańska, Arkadiusz Rzepecki, Jarosław Gejcyg

Przeciw: Sławomir Wardziak

Wstrzymał się: Mateusz Nalej

Uchwała teraz trafi na Sesję Rady Miasta  i cała Rada zdecyduje czy petycję uznać za zasadna czy nie. Nie oznacza to jednak automatycznego powrotu do starej nazwy ulicy. W obecnej kadencji uchwała za ustaleniem nowej – starej nazwy „Jedności Robotniczej” z nowym uzasadnieniem ma szansę uzyskać około 14-15 głosów w Radzie Miasta.

Nazwę ulicy „Jedności Robotniczej” na „Gen. Augusta Emila Fieldorfa – Nila” zmieniono Uchwałą nr XLVI/329/17 poprzedniej kadencji samorządowej.

Wynik głosowania z 2017 roku:

„za” 11 głosów: Przemysław Brzycki (BR), Jerzy Jankowski (BR), Józef Kapusta, Mariusz Koźbiał (BR), Marcin Rosiński (BR), Arkadiusz Sowa, Grażyna Stefańska, Marek Treliński, Sławomir Wardziak, Marcin Zawiślański (BR), Marek Studziński (BR);

„przeciw” 5 głosów: Jarosław Gejcyg, Jerzy Naziębło, Robert Rybicki (BR), Barbara Rzeczycka(BR), Arkadiusz Rzepecki;

„wstrzymuję się” 2 głosów: Beata Marzęda-Przybysz (BR), Ryszard Mirgos;
nieobecni w trakcie głosowania: Monika Gwiaździńska-Wrzesień;
nieobecni na sesji: Wiesława Bińkowska-Chuda (BR), Michał Tkacz (BR).

*BR – Radny poprzedniej kadencji, brak reelekcji.

 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close