Breaking NEWSCo słychać na mieście?

Kulisy braku sygnału telewizyjnego ISKO

Trzy tygodnie temu wielu mieszkańców Żyrardowa o tej porze nie miało odbioru sygnału telewizyjnego i już były głosy, nawet artykułowane przez pana Prezydenta i media, że sygnał szybko nie wróci i należy się zastanowić nad zmianą operatora. Wielu mieszkańców posłuchało sugestii i kupiło anteny siatkowe, satelitarne a także zmieniło operatora. 23 maja 2018 roku w godzinach porannych prokuratura w Żyrardowie za pomocą funkcjonariuszy policji weszła do siedziby firmy ISKO, rekwirując sprzęt do reemisji sygnału telewizyjnego oraz zatrzymała zarząd spółki – powód to naruszenia praw autorskich – skarżący to Polskie Stowarzyszenie Filmowców, z którym Z.E. ISKO sądził się od wielu lat o wysokość należnego wynagrodzenia.

Początek tej historii miał miejsce wiele lat temu – od 1 maja 2004r. reemitowanie utworów przez operatorów telewizji kablowych bez uzyskania zezwolenia wyrażonego w odpowiedniej umowie z właściwą organizacją zbiorowego zarządzania, stanowi naruszenie majątkowych praw autorskich. Od tego samego dnia takie działanie stanowi również przestępstwo na gruncie art. 116 prawa autorskiego. A więc od tego czasu Z.E. ISKO powinno zawrzeć umowy z organizacjami zarządzania prawami autorskimi.

Do wykonywania zbiorowego zarządu prawami autorskimi konieczne jest zezwolenie ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Istnieje kilkanaście organizacji zbiorowego zarządzania, które takie zezwolenia uzyskały m.in Związek Artystów Wykonawców STOART, Stowarzyszenie Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych (SAWP), Stowarzyszenie Autorów ZAIKS, Stowarzyszenie Filmowców Polskich – Związek Autorów i Producentów Audiowizualnych (SFP – ZAPA), Związek Producentów Audio-Video (ZPAV).

Stowarzyszenia te zawierają z firmami (użytkownikami) umowy licencyjne, z których wynika możliwość korzystania z utworów lub artystycznych wykonań tych twórców lub artystów wykonawców, których reprezentują. Na podstawie tych umów pobierają wynagrodzenia od korzystających z chronionych przedmiotów, czyli w tym przypadku od Z.E. ISKO, co następnie dzielą i wypłacają między uprawnionych autorów dzieł (tzw. repartycja).

Historycznie stawka wynagrodzenia kształtowała się w ten sposób, że SFP i izba gospodarcza reprezentująca operatorów (obecnie Polska Izba Komunikacji Elektronicznej PIKE) w 2004 r. wynegocjowały warunki Kontraktu Generalnego opiewającego na stawkę 2,8% wpływów z tytułu reemisji. Wówczas przystąpił do niego niemal cały rynek użytkowników. W połowie 2009 r. SFP  zmniejszyło swoje wynagrodzenie do stawki 2,2% wpływów. Stawka ta obowiązuje do dzisiaj i jest stosowana we wszystkich umowach zawartych pomiędzy SFP a operatorami kablowymi.

ISKO kilka dni temu opublikowało oświadczenie, z którego wynika, że jej intencją było zawarcie umowy z SFP, tyle że po stawkach wywalczonych w sądach (1.6% wpływów) a nie dyktowanych przez Stowarzyszenie (2.2% – a wcześniej 2.8%). Te z kolei twierdzi, że nie ma żadnych prawomocnych wyroków sądów powszechnych pozwalających uiszczać wynagrodzenie na poziomie 1.6% wpływów, co więcej w dniu 2 marca 2017 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu zatwierdził tabele wynagrodzeń SFP, które przewidują stawkę na polu reemisji w wysokości 2,2% wpływów (sygn. akt I Ns 126/13). Tabele te są obecnie prawomocne i nie przysługuje od orzeczeń je zatwierdzających już żaden środek odwoławczy. Tych spraw sadowych pomiędzy ISKO a Stowarzyszeniem na przestrzeni lat było sporo więc nawet nie podejmujemy próby zgadywania kto ma w tym sporze rację. Jedno jest pewne, Stowarzyszenie ma w ręku dużo silniejsze argumenty w postaci prawa karnego a w konsekwencji prokuratury i policji aby przekonać niepokornych użytkowników do podpisania umów zgodnie z ich wolą, tak jak to się właśnie stało z ISKO.

Trzy tygodnie temu byliśmy świadkami spotkań zespołu kryzysowego w gabinecie pana Prezydenta, a on sam miał być w ścisłym kontakcie z prokuratorem prowadzącym sprawę karną. Wg oświadczenia SPF sygnał telewizyjny wrócił tylko dlatego, ponieważ ISKO podpisało w dniu 25 maja 2018 roku umowę licencyjną ze Stowarzyszeniem po stawce 2.2% wpływów, a więc ustały naruszenia praw autorskich a także przesłanki do dalszego przetrzymywania sprzętu. Tajemnicze dokumenty, który miały być wiezione do Warszawy i od których zależał zwrot sprzętu i powrót sygnału to właśnie ww. umowa licencyjna. Jeżeli ISKO nie zdecydowałoby się podpisać tejże umowy – sygnału nie byłoby do dzisiaj.

Obecnie nie istnieje ryzyko wyłączenia aparatury ISKO i nie istnieje żadne ryzyko utraty dostępu do sygnału telewizyjnego przez abonentów. Jak informuje Stowarzyszenie nie doszło jednak do ugodowego zakończenia sporu odnośnie wcześniejszych okresów (2004-2018), postępowanie cywilne o zapłatę odszkodowania za ten okres jest nadal kontynuowane a jak zakończy się postępowanie karne zależy w dużej mierze od prokuratury.

Oświadczenia stron:

Zakład Elektroniki „ISKO”

(oświadczenie obecnie zniknęło już ze strony interentowej ISKO)

Szanując prawo do rzetelnej informacji Z.E. ISKO s.c. informuje, że po nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, usuwającej tzw. licencję ustawową, dążyła do zawarcia umowy na korzystanie z praw autorskich od Stowarzyszenia Filmowców Polskich (SFP).

Pierwotnie w postępowaniu przedsądowym, postępowaniu przed Komisja Prawa Autorskiego, a następnie, wskutek odwołania złożonego przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich (SFP), przed sądami powszechnymi. Stowarzyszenie Filmowców Polskich, jako strona niezadowolona z orzeczenia Komisji Prawa Autorskiego, wniosła do sądu powszechnego pozew o ustalenie, że umowa ze stawką orzeczoną przez Komisję Prawa Autorskiego (i zaakceptowaną przez Z.E.ISKO s.c. i opłacaną od czasu wydania orzeczenia) nie wiąże SFP, ewentualnie o orzeczenie o prawidłowości stawki żądanej przez SFP najpierw na poziomie 2,8%, a następnie 2,2%.

Sąd Okręgowy w Płocku oraz Sąd Apelacyjny w Łodzi oddaliły te powództwa, tym samym nie przyznając racji procesowej Stowarzyszeniu Filmowców Polskich. Dla Z.E. ISKO s.c. oznaczało to, że Sąd oddalił powództwo o umowę ze stawką wyższą niż 1,6%. Z.E.ISKO s.c. wykonywało zatem te wyroki sądowe i opłacało należności z tytułu praw autorskich należnych SFP na poziomie orzeczonym- 1,6%. Dodatkowo, w wykonaniu tych wyroków, Z.E. ISKO s.c. zwróciło się do Stowarzyszenia Filmowców Polskich w roku 2013 o spisanie umowy zawierającej stawkę orzeczoną.

Pismo to pozostało bez odpowiedzi aż do roku 2016, kiedy to Z.E.ISKO s.c. otrzymało wezwanie do zawarcia umowy, ale ze stawką 2,2%. W odpowiedzi na to pismo Z.E.ISKO s.c. powołało się ponownie na prawomocne orzeczenia sądów w Płocku i Łodzi i wyraziło wolę spisania umowy ze stawką przez nie orzeczoną.

Z daleko posuniętej ostrożności procesowej złożono także pozew w tym zakresie. W odpowiedzi na to SFP wniosło pozew o zapłatę. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo Z.E.ISKO s.c. o umowę stwierdzając, że w wyniku zmian legislacyjnych ustawa o prawie autorskim nie przewiduje sądowego kształtowania umowy.

Apelację wywiodła Z.E.ISKO s.c. i sprawa do dzisiaj nie jest zakończona. Z.E. ISKO s.c. nigdy nie miała orzeczonego zakazu reemisji utworów audiowizualnych, działała też w oparciu o prawomocne i obowiązujące wyroki sądów powszechnych.

Nadmienić trzeba, że istnieją w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych narzędzia postępowania karnego umożliwiające wyłączenie sygnału, a wybór środków i czynności w postępowaniu karnym leży w gestii prokuratora prowadzącego sprawę.

SFP złożyło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i czynnie uczestniczyło w każdej czynności postępowania w tym zakresie. Z.E. ISKO s.c. nie miała innej prawnej możliwości, jak podpisać wzorzec umowy przedstawiony przez SFP celem wznowienia reemisji.

Wszystkie dotychczas podejmowane czynności prawne i faktyczne przez Z.E.ISKO s.c. były prawnie dopuszczalne, a nie podpisanie wzorca umownego oferowanego przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich, nie wynikało z winy czy braku dobrej woli po stronie Z.E.ISKO s.c.

Z.E. ISKO s.c. zrobiło wszystko żeby jak najszybciej wznowić reemisję sygnału mimo istniejącego sporu.

 

Wspólnicy Z.E. ISKO s.c.

Kamieńska Janina

Jurczewski Jacek

Skibiński Zbigniew

Stowarzyszenie Filmowców Polskich

Od dnia 1 maja 2004 r. (a poprzednio również w okresie od 1 stycznia 2003 r. do 7 października 2003 r.) reemitowanie utworów przez operatorów telewizji kablowych bez uzyskania zezwolenia wyrażonego w odpowiedniej umowie z właściwą organizacją zbiorowego zarządzania, stanowi naruszenie majątkowych praw autorskich. Od tego samego dnia takie działanie stanowi również przestępstwo na gruncie art. 116 pr. aut., co zaznaczył również Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 23 czerwca 2015 r., sygn. akt SK 32/14.

Zakład Elektroniki „ISKO” s.c. przez te lata prowadził działalność w sposób naruszający prawo autorskie. Nie zapadły w tym okresie żadne „prawomocne i obowiązujące wyroki sądów powszechnych”, które pozwalałyby temu operatorowi na reemitowanie utworów z repertuaru SFP lub które by wiążąco określały stawkę wynagrodzenia między stronami na poziomie niższym niż 2,2% wpływów netto operatora, wbrew sugestiom wynikającym ze stanowiska Z.E. ISKO s.c.

Dodatkowo, w dniu 2 marca 2017 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu zatwierdził tabele wynagrodzeń SFP, które przewidują stawkę na polu reemisji w wysokości 2,2% wpływów (sygn. akt I Ns 126/13). Tabele te są obecnie prawomocne i nie przysługuje od orzeczeń je zatwierdzających już żaden środek odwoławczy. Ustawa o prawie autorskim przewiduje, że stawki wynikające z prawomocnie zatwierdzonej tabeli mają charakter stawek minimalnych i wiążą one zarówno korzystającego, jak i organizację zbiorowego zarządzania. Organizacja zbiorowego zarządzania nie może zatem dochodzić stawek niższych niż te, które wynikają z zatwierdzonej tabeli, gdyż takie działanie byłoby wbrew prawu.

Prowadzenie od 2004 do 2018 r. przez Zakład Elektroniki ISKO s.c. reemitowania utworów audiowizualnych bez zezwolenia powoda było bezprawnym działaniem, zaś SFP jako organizacja reprezentująca licznych uprawnionych jest ustawowo zobowiązana do podejmowania wszystkich środków dostępnych prawnie do ochrony praw podmiotów, które reprezentuje. Jednym z tych środków jest złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na podstawie którego właściwe organy państwa podejmują działania w granicach swoich uprawnień. Podkreślić należy, że w chwili zajęcia przez prokuraturę w Żyrardowie sprzętu do reemisji sygnału telewizyjnego, tj. 24 maja 2018 r. (w której to czynności SFP nie uczestniczyło), nie mogły istnieć jakiekolwiek wątpliwości co do prawidłowości oferowanych przez SFP warunków umowy licencyjnej.

Aktualnie Zakład Elektroniki ISKO s.c. działa legalnie, w oparciu o zawartą z SFP w dniu 25 maja 2018 r. umowę licencyjną, a zatem obecnie nie istnieje ryzyko wyłączenia aparatury tego operatora i nie istnieje ryzyko utraty dostępu do sygnału telewizyjnego przez abonentów.

Natomiast nie doszło do ugodowego zakończenia sporu odnośnie wcześniejszych okresów – postępowanie cywilne między stronami o zapłatę odszkodowania za ten okres jest nadal kontynuowane. Jednocześnie zwracamy uwagę, że sposób zakończenia postępowania karnego leży w wyłącznej gestii prokuratury prowadzącej postępowanie.

Grzegorz Wojtowicz

 Rzecznik Prasowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close