Breaking NEWSCo słychać na mieście?Komentarz polityczny

Czy diety radnych to zasłona dymna?

Temat podwyżek diet radnych podchwyciły wszystkie lokalne media, ale nikt oprócz nas nie podjął tematu nowych obligacji w kwocie 6 mln, które jak czytamy w uzasadnieniu do projektu uchwały, mają utrzymać płynność finansową miasta.

Krótko mówiąc, pieniądze się skończyły

Wystarczył rok kadencji prezydenta Chrzanowskiego, by taki kontrowersyjny (przynajmniej z uzasadnienia) projekt uchwały pojawił się na Sesji Rady Miasta. A jeszcze w połowie roku gdy prezydent otrzymywał niemal jednogłośne absolutorium, to budżet wg prezydenta Chrzanowskiego, skarbnik miasta jak i Regionalnej Izby Obrachunkowej był wzorowy.

Posiedzenie komisji statutowej, która na wniosek radnego Krzysztofa Skrobisza (klub radnych Koalicji Obywatelskiej), radnej Edyty Lubańskiej (klub Radnych Porozumienie Prezydenckie) oraz radnej Anny Kozłowskiej (klub radnych Koalicji Obywatelskiej) opracowała projekt podwyżek diet, jest już od jakiegoś czasu zaplanowane na jeden dzień po najbliższej Sesji Rady Miasta. To tylko pogłębia kuluarowe plotki, że projekt dotyczący diet radnych zostanie zdjęty z porządku obrad zaraz po rozpoczęciu sesji i można odnieść wrażenie, że cały szum informacyjny miał tylko i wyłącznie „przykryć” temat kolejnego zadłużania miasta a projekt podwyżek diet już w momencie jego publikacji był zaplanowany „do zdjęcia” na najbliższej sesji. Po sesji przecież nikt się obligacjami przejmować nie będzie.

Przedwczoraj odbyła się Komisja Budżetowa, która pozytywnie odniosła się do obydwu tematów. Przeciw projektowi uchwały dotyczącej obligacji i podwyżek diet byli tylko radni Prawa i Sprawiedliwości, w przeciwieństwie do reprezentantów klubów radnych Porozumienia Prezydenckiego i Koalicji Obywatelskiej. Radni Stowarzyszenia Ty Jesteś Najważniejszy nie mają swojego przedstawiciela w komisji, o tym jak zagłosują przekonamy się w poniedziałek.

Zapytaliśmy o te dwie sprawy także innych lokalnych samorządowców:

Pytanie: „Pozostałe media lokalne milczą na temat nowych obligacji. Czy nie jest tak, że temat podwyżek diet radnych to zasłona dymna dla dalszego zadłużania miasta w postaci emisji obligacji w kwocie 6 mln złotych? Podobno projekt uchwały dotyczący diet już w momencie publikacji był zaplanowany do zdjęcia z porządku obrad. Jak się pan/pani zapatruje na obydwa tematy?”

Józef Kapusta – Wiceprzewodniczący Rady Miasta Żyrardowa

Projektowany przez część Radnych, znanych z imienia i nazwiska, pomysł radykalnego podwyższenia diet, co widzimy w projekcie stosownej uchwały na najbliższą sesję Rady, jest bezrefleksyjnym przejawem pazerności w trudnej sytuacji finansów miasta. Prawo i Sprawiedliwość również negatywnie ocenia projekt uchwały, która pozwoli na emisję obligacji. Żadna słowna ekwilibrystyka nie zmieni faktu, że jest to zaciąganie zobowiązań finansowych z odłożonym w czasie terminem płatności. Dodajmy zadłużanie, które jest ucieczką przed pętlą zobowiązań finansowych po decyzji emisji papierów dłużnych podjętych w poprzedniej kadencji. Jest to kredyt na zapewnienie płynności finansowej w sytuacji braku planu redukcji wydatków na promocję Miasta. Promocję która nie czyni Żyrardowa bardziej sprawnym w pozyskaniu dochodów budżetowych.

Sylwester Osiński – Wiceprezydent Żyrardowa

Wydział Budżetu podlega pod głównego Prezydenta, wiec nie mogę się w tej sprawie wypowiadać. Projekt podwyżki diet to była inicjatywa radnych a nie projekt prezydencki.

 

Żaneta Wesołowska Radna Rady Miasta Żyrardowa

Dieta radnego to nie wynagrodzenie, ma ona  zrekompensować utracone dochody, które radny utracił wykonując swój mandat, a jak wiemy dochody w zasadzie w każdej branży idą do góry, tak samo jak ceny w sklepach, więc dieta na tym poziomie przestaje rekompensować utracone dochody. Należy jednak pamiętać o tym, że radny powinien służyć mieszkańcom i nie pieniądze tutaj są najważniejsze. Jak widać po projekcie o obligacjach nie jest to dobry moment na taki ruch. Miasto owszem pięknieje, ale kosztem coraz większego długu, co więcej, wydaje się pieniądze na inwestycje, które nie dość, że nie będą zarabiać to jeszcze wydamy mnóstwo pieniędzy na ich utrzymanie. Za taki stan rzeczy odpowiedzialność ponosi prezydent i jego zaplecze polityczne. Nie ma mojej zgody zarówno na podwyżki diet, na dalsze zadłużanie miasta oraz karanie najbiedniejszych poprzez ograniczanie im dostępu do Żyrardowskiej Karty Mieszkańca. Owszem, rozumiem, że ten ruch ma ograniczyć praktykę nieregulowania zobowiązań, ale na tę chwilę prezydent chce wrzucić ludzi, którzy ze względu na wypadki losowe, choroby, niezaradność nie radzą sobie finansowo do jednego worka z cwaniakami, którzy nie płacą bo mogą.

Robert Latek – Radny Rady Miasta Żyrardowa

Sprawy te są w trakcie lektury i analiz. Nasze stowarzyszenie składa się w głównej mierze z przedsiębiorców, którzy tylko w weekend maja czas, żeby się spotkać i przedyskutować przedstawione projekty uchwał. Także na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie odpowiedzieć na zadane pytania.

Marcin Rosiński – Przewodniczący Rady Miasta Żyrardowa kadencji 2014-2018

Rolowanie długu jest bardzo ryzykowną operacją i może być niebezpieczne dla stabilności naszych finansów. I jeżeli posłużono się dietami, jako zasłoną, dla przyjęcia uchwały o rolowaniu długu bez odpowiedniej dyskusji to bardzo źle świadczy o odpowiedzialności i kulturze politycznej. Mam nadzieję, że się mylę, ale przekonamy się o tym w poniedziałek.

Komentarza nie udzielili Krzysztof Dziwisz i Grzegorz Obłękowski.

Rolujemy długi, czyli nowe obligacje na horyzoncie

Gdy w 2017 roku Wojciech Jasiński zadłużał obligacjami miasto na 34 miliony złotych, a łącznie na 63 miliony złotych mogliśmy przeczytać w wieloletniej prognozie finansowej, że miasto w latach 2019 – 2028 nie planuje brać żadnych nowych kredytów i emitować nowych obligacji – a wiec miało tylko spłacać swoje zadłużenie, oczywiście z podatków, które dzięki poczynionym inwestycjom miały być większe. No cóż, coś nie wyszło i jak to mówią przyszła nowa miotła i robi nowe porządki. Urząd prezydenta Chrzanowskiego skierował pod obrady Rady Miasta projekt uchwały dotyczący emisji nowych obligacji na 6 milionów złotych. Powód? „Emisja obligacji ma na celu spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań”, czyli albo podatków jest nieco za mało, albo prezydent wydaje za dużo. A może to i to?

O tym, że kasa miejska świeci pustkami można się było domyśleć po zarządzeniu prezydenta miasta w sprawie ograniczenia wydatków budżetowych z dnia 2 września 2019 roku. Urząd miasta i wszystkie jednostki miejskie otrzymały zakaz zaciągania nowych zobowiązań.

Na ratunek, oprócz obligacji przychodzi ŻKM

Wydaje się, że Urząd Miasta znalazł sposób na dodatkowe dochody. Jest nim Żyrardowska Karta Mieszkańca, która również będzie głosowana w najbliższy poniedziałek. Projekt ma na celu zdobycie dodatkowych pieniędzy do budżetu od tzw. przyjezdnych. Kartę mieszkańca, wg projektu prezydenta będzie mógł otrzymać mieszkaniec miasta, który nie zalega z żadnymi opłatami wobec urzędu skarbowego, urzędu miasta czy spółek miejskich.

Zalegasz ? Płacisz drożej !

Nie trudno się domyśleć, że duża część mieszkańców miasta takiej karty nie otrzyma. Wystarczy, że zalega za wodę, śmieci, czynsz czy podatek od nieruchomości. Nawet jak teraz nie zalega a zdarzy się to komuś w przyszłości, to kartę urząd miasta zablokuje.

To oczywiście oznacza, że Ci najczęściej najbiedniejsi będą płacić drożej za różne usługi, które świadczą miejskie jednostki np. wejście na basen, nad zalew, do kina. Osoby takie będą też ponosić opłaty za parkowanie. Projekt ten zdecydowanie dyskryminuje osoby mniej zaradne życiowo a promuje najbogatszych. Zalegający z opłatami mieszkaniec będzie traktowany jak obcy.

Na co wydaje prezydent?

Dzieje się dużo i nie sposób wymienić wszystkich wydarzeń. Pierwsza połowa roku obfitowała w różne kosztowne wydarzenia takie jak majówka ze Sławomirem czy Święto lnu, imprezy nad zalewem żyrardowskim. Później delegacja urzędu wizytowała miasto partnerskie Krasna Lipa, odbyły się wydarzenia około kampanijne – np. zawody sportowe dla posła Małeckiego, koncert Mazowsze w sercu Wolnej Niepodległej” dla koalicjanta z Koalicji Obywatelskiej, Dzień Nauczyciela, gdzie chyba pierwszy raz w historii nagrody prezydenta dostali wszyscy nauczyciele, którzy złożyli wnioski i spełnili wymogi formalne a także hucznie obchodzony dzień seniora i jubileusz stowarzyszenia seniorów.

Ale wydatki miasta to nie tylko imprezy. Prezydent Chrzanowski zdecydowanie postawił na seniorów i sprawy dla nich istotne czyli zieleń, parki, ścieżki rowerowe i spacerowe czyli ogólnie rzecz ujmując tereny do rekreacji. Nie jest to żadna tajemnica, że najchętniej do wyborów chodzą seniorzy i o tą grupę społeczną pan prezydent zdecydował się zadbać najlepiej. Pytanie, czy nie kosztuje nas to wszystko za dużo…?

2 komentarzy

  1. „zawody sportowe DLA posła Małeckiego (…), koncert DLA koalicjanta Koalicji Obywatelskiej” – napisali Państwo, że wydarzenia związane z kampanią wyborczą były realizowane z budżetu Miasta??? Bo tak wynika z tego co napisaliście.
    Albo opisujecie wielki skandal, albo skandaliczny poziom ma Wasze dziennikarstwo…
    Jakby to przykro nie zabrzmiało, wolałbym to drugie, niż świadomość, że ktoś doi kasę Miasta.
    Proszę o wyjaśnienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close