Wybory Samorządowe

Co zrobi Ewa Springer-Kakiet jeśli nie zostanie prezydentem?

4 listopada zdecydujecie Państwo o tym co i jak będzie się działo w Żyrardowie przez następne pięć lat. Od początku kampanii powtarzałam, że dla mnie sprawowanie Urzędu Prezydenta miasta nie jest kwestią być albo nie być. Mogę spokojnie kontynuować to, co robiłam przed rozpoczęciem kampanii. Wykładać na wyższej uczelni w Warszawie, pisać artykuły, komentować wydarzenia polityczne dla telewizji Polsat, przekładać na język angielski artykuły naukowe i książki z zakresu ekonomii i polityki społecznej, doradzać podmiotom gospodarczym w zakresie współpracy z inwestorami zagranicznymi oraz działać we wspólnocie Tartak Brzózki.

W maju 2018, na długo przed pojawieniem się tematu mojego udziału w wyborach, przełożyłam trzy publikacje naukowe z zakresu JST czyli jednostek samorządu terytorialnego autorstwa profesorów PAN i kilku uniwersytetów. Artykuły stanowiły przekrój najbardziej istotnej problematyki samorządowej od polityki społecznej w kontekście zarządzania publicznego poprzez ważne i interesujące aspekty zarządzania finansami publicznymi przy zastosowaniu tzw. Złotej Reguły, do aspektów uczestnictwa polskich JST w międzynarodowych procesach samorządowych. Oferty przekładów są stałym elementem mojego życia zawodowego. Dwa dni temu otrzymałam propozycję przekładu liczącej pond 300 stron monografii dotyczącej globalnych zmian na rynku pracy, migracji i powiązanych z tym zmian społeczno – ekonomicznych. Część monografii dotyczy także Polski i jest poparta szczegółowymi badaniami.

Tematyka procesów społecznych była i pozostanie mi bliska. Jestem autorem kilku opracowań w tym zakresie w oparciu o badania polskie i międzynarodowe. Zatem gdy pojawiła się propozycja startu w wyborach na urząd prezydenta miasta Żyrardowa, w którym znam każdy kamień, mam wielu przyjaciół, znajomych i zwolenników (o czym najlepiej świadczy ponad 3600 głosów oddanych na mnie w pierwszej turze wyborów – za co Państwu serdecznie dziękuję) pomyślałam, że jest to rzadka ale możliwa konstelacja ciał niebieskich, która pozwoli mi służyć wiedzą mojemu rodzinnemu miastu. Wskazywać na taką możliwość zdawał się fakt, że startowałam nie z ramienia jednej z dwu „przewodnich sił narodu” o rozbudowanych strukturach i dużych możliwościach, których kampanie były prowadzone równolegle na poziomie państwa, lecz z ramienia niezależnego komitetu wyborczego, założonego przez człowieka, któremu sukcesu w biznesie od lat zazdrości bezinteresownie połowa miasta.

Co będę robiła jeśli nie zostanę prezydentem?  To co dotychczas.  Moja wiedza i praktyczna znajomość tematyki społeczno – gospodarczej zapewnia mi ciekawe możliwości samorealizacji. Uwalnia mnie również od komentarzy i dyskusji na poziomie, na którym nikt z nikim nie powinien dyskutować. Chroni przed bezpardonowymi (często niegrzecznymi) próbami dyskredytacji i ingerowania w moje życie pod hasłem „ja wyborca mam prawo do grzebania w Pani życiu, pytania z kim pani śpi i czy wypędzi Pani z Polski Żydów?” Pozostawiam to bez dalszego komentarza.

To prawda nie mam bezpośredniego doświadczenia w zarządzaniu Żyrardowem, ale to akurat postrzegam jako zaletę. Mam świeże spojrzenie, wiedzę i wizję tego jaką twarz w XXI wieku powinno mieć założone w XIX wieku, przemysłowe niegdyś, miasto.  Mam świadomość, że to Państwo decydujecie o tym kto będzie zarządzał miastem przez następne pięć lat.  To Wasze głosy zadecydują o tym czy miasto zostanie oddane w jasyr politycznych koalicji, które są odgórnie sterowane przez centralne władze wiodących i odwiecznie ze sobą skłóconych partii, czy też dokonamy przynajmniej próby odpolitycznienia samorządu miasta-gminy Żyrardów.  Powiecie, że osamotniony prezydent będzie bezradny przy upolitycznionej radzie.  Mówiąc tak będziecie mieli rację w jednym przypadku – jeśli prezydenta opuszczą także mieszkańcy.  Głosując na mnie bierzecie Państwo na siebie obowiązek współuczestniczenia w zarządzaniu miastem wychodzący daleko poza jednorazowy wysiłek wybrania władz miasta. Głosując na mojego kontrkandydata? Wiecie co wybieracie, a wybór jak zawsze, należy do Was.

 

 

Źródło
*Materiał wyborczy finansowany przez KWW Krzysztofa Rdesta Ty Jesteś Najważniejszy

5 komentarzy

  1. Nie wiem jak inni, ale ja wybieram mniejsze zło, czyli byłego prezydenta. Nie wierze w obietnice o zaprzestaniu pomysłu ze spalarnią, bo skoro pan z jej partii pomógł jej w jej fundacji to pewnie i ona będzie chciała mu pomóc.

  2. No ciekawe i co do niej i jej szans i tego,że w Ii turze,co do tej zazdrości jeśli idzie o R…Tylko nie wiadomo co dalej w kwestii większości w radzie i ewentaualnego wiceprezydenta;oczywisćie oboje nie muszą deklarować,różnica między nimi ogromna,wreszcie niejeden powie,nie to jest najważniejsze,zresztą to nie ich rola,choć w przypadku Chrzanowskiego jego komitet;ile straciliby,zyskali na takiej deklaracji…jedno wiem,że jeśłi osoba,na którą zagłosuję zrobi wiceprezydentem GO to będzie to jeden z najbardziej zmarnowanych przeze mnie głosów w życiu.Trudno rzec,w jakim stopni miała szczęście,kwestia małej wiedzy o Choińskim,a dużej o pozostałych,a ile w tym jej,takoż jej działalnosci,bycia mimo wszystko kimś z zewnątrz,nie do końca,ale…a ile kampanii,wg.mnieniezłej,zwłaszcza końcówki,nie oceniam czy to dobrze,czy źle,czy merytoryki,poglądów,etc.Choć i tu w konteksćie innych kandydatów,ale i bez tegoż,a na pewno co do merytoryki możnaby coś rzec.NO,ale myślę,że mój głos nie zdecyduje.:) niemniej nadal mam zamiar w Ii turze głosować,ale jw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close