Na sportowo!Wydarzenia

„Babilon MMA 7” – Daniel Rutkowski vs Łukasz Rajewski

FAWORYT ZOSTAŁ WSKAZANY, ALE ZWYCIĘZCĘ POZNAMY W ŻYRARDOWIE

– Jeśli wygram z Łukaszem Rajewskim, to będę mógł już walczyć z każdym w Polsce – mówi utytułowany zapaśnik Daniel „Rutek” Rutkowski (6-2) przed występem na gali „BABILON MMA 7” 25 stycznia w Żyrardowie. – Czuję się faworytem tego pojedynku – skomentował świetny kickboxer Łukasz „Raju” Rajewski (8-4).

Dla Daniela Rutkowskiego, Mistrza Polski w stylu klasycznym z 2014 roku, to będzie 3 występ w mieszanych sztukach walki dla organizacji Tomasza Babilońskiego, z którym ma podpisany kontrakt. Wcześniej wygrywał przed czasem z Mateuszem Sińskim i Aleksandrem Georgasem.

– W obydwu tych pojedynkach zrobiłem swoje, czyli dość szybko wygrałem. Każdego rywala szanuję, bo wszyscy wchodzą odpowiednio przygotowani do klatki i stanowią zagrożenie. Ale z pewnością z rywalem tej klasy co Łukasz Rajewski jeszcze nie walczyłem. Zdecydowanie najmocniejszy z moich dotychczasowych, fighter kompletny, pokazujący wielką klasę, lepszy ode mnie w MMA. Gdybym pokonał Łukasza, co byłoby świetną rekomendacją, mógłbym toczyć boje z każdym z rodaków – powiedział 9-krotny medalista MP w zapasach Daniel „Rutek” Rutkowski.

Jego rówieśnik (obaj rocznik 1989) Łukasz „Raju” Rajewski (Rajewski Team) niedawno debiutował, ale bez sukcesu na CageWarriors w Anglii w walce z MadsemBurnellem z przeszłością w UFC, zaś wcześniej toczył potyczki na KSW.

– Nie lekceważę Daniela, z którym znamy się i lubimy prywatnie, ale nie ukrywam, że czuję się faworytem naszego starcia. Zresztą do każdej walki wychodzę jako faworyt, bowiem to dodaje mi pewności siebie w oktagonie. Zdobywałem laury krajowe w kickboxingu, a od kilku sezonów buduję swoją coraz mocniejszą pozycję w MMA – przyznał zawodnik pochodzący z Płocka, który wygrywał m.in. Mistrzostwa Polski w formule low-kick (z Piotrem Kobylańskim czy Łukaszem Wierzbickim), był Mistrzem Świata kickboxerskiej federacji WKA oraz Mistrzem Europy w Sanda.

Daniel Rutkowski widział w akcji rywala, ale w swoim zwyczaju analizę zostawia trenerowi. – Muszę być gotowy na każdą ewentualność, bo co z tego, że nastawię się na obronę przed jakimś największym atutem Rajewskiego, jeśli będzie potrafił mnie zaskoczyć czymś całkiem innym i wpadnę z deszczu pod rynnę. Wiadomo, że ma bardzo mocną stójkę, ale z drugiej strony wielu przeciwników ma kłopoty z zapaśnikami. Zobaczymy jak Łukasz sobie poradzi – dodał radomianin.

Łukasz Rajewski zaczynał od kickboxingu, ale w karierze w MMA zwyciężał także w parterze. – Wcześniej walczyłem w pojedynkach undercardowych, a teraz to przedostatnia walka w karcie głównej telewizyjnej gali Tomasza Babilońskiego, co dodaje atrakcyjności. Kibice lubią takie potyczki zawodników wywodzących się z różnych dyscyplin, w tym przypadku ja ze stójkowej, rywal – parterowej, choć tak naprawdę teraz wszyscy radzą sobie w każdej płaszczyźnie, nie ma mowy o jednej specjalizacji. Obaj od dziecka trenowaliśmy sport, ja kickboxing, Daniel zapasy, szanujemy się jako zawodnicy i wiemy na czym polega uwielbienie do sztuk walki. Swego czasu Rutkowski przyjechał potrenować do Poznaniu i wtedy zamieszkał u mnie na kilka dni. Jesteśmy profesjonalistami i 25 stycznia damy dobrą walkę – zapowiedział.

Trenujący w Cross Fight Radom Daniel Rutkowski ma za sobą pobyt w północnoirlandzkim Belfaście, gdzie doskonalił swoje MMA. Pierwszych dwóch walk, obu przegranych, tak naprawdę nie zalicza do swego bilansu, bowiem wtedy był w reprezentacji Polski w zapasach i startował w Igrzyskach Europy w azerskim Baku. Od grudnia 2016 roku pokonał 6 kolejnych rywali w mieszanych sztukach.

– W ostatnim roku mocno poprawiłem swoją stójkę. Obronę parterową mam dobrą, w zapasach daję radę. W ogóle z zapasów jako oddzielnej dyscypliny nie zamierzam rezygnować. W maju będę po raz kolejny chciał wystąpić w Mistrzostwach Polski „klasyków” – stwierdził przed walką w dywizji piórkowej.

Łukasz Rajewski (Czerwony Smok Poznań) mówi z kolei, że w wieku 21 lat przeniósł się z Płocka do Poznania i od tego czasu wszystko podporządkował MMA. – W kickboxingu zdobyłem mnóstwo tytułów amatorskich i zawodowych, a spotkanie z Borysem Mańkowskim i Mateuszem Gamrotem sprawiło, że miałem już tylko jeden cel – zwycięstwa w mieszanych sztukach walki.

Fani MMA na gali „Babilon MMA7” w Żyrardowie zobaczą kilka interesujących walk, na czele ze starciem Michała „Masakry” Kity (17-10) z Arturem „Głuchym” Głuchowskim (6-5) w kategorii ciężkiej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close