AktualnościKultura

102 rocznica pierwszego użycia broni chemicznej na ziemiach polskich

Dokładnie 102 lata temu doszło do pierwszego na wschodnim froncie I Wojny Światowej użycia gazów bojowych. Wydarzenie to miało miejsce na pograniczu Mazowsza i dzisiejszego województwa łódzkiego, pod miejscowością Bolimów położoną nad rzeką Rawką. Powstaje film dokumentalny opowiadający tę zapomnianą historię pod tytułem OBŁOKI ŚMIERCI. Młodzi filmowcy zbierają fundusze na postprodukcję na portalu PolakPotrafi.pl.

Cały świat kojarzy początki broni chemicznej z II Bitwą pod belgijskim Ypres, która miała miejsce 22 kwietnia 1915 roku. Tymczasem pierwsze niemieckie eksperymenty z tym nowym typem broni miały miejsce już 31 stycznia, na wschodnim froncie I Wojny Światowej – w trakcie Bitwy pod Bolimowem. Był to atak przy użyciu pocisków artyleryjskich ze łzawiącym bromkiem ksylilu. Ze względu na bardzo niską temperaturę, eksperyment ten nie dał Niemcom żadnej przewagi w walce.

W kwietniu, pod Ypres doszło natomiast do pierwszego użycia śmiercionośnej broni chemicznej w postaci chmury 171 ton chloru, rozpylonego na odcinku 6,5 km frontu i niesionego z wiatrem w kierunku linii alianckich. Miesiąc później Niemcy wykorzystali chlor ponownie. Tym razem przeciwko Rosjanom blokującym dostęp do Warszawy na umocnionej linii frontu wzdłuż Rawki i Bzury.

Pierwszy atak pod Bolimowem miał miejsce wczesnym rankiem 31 maja. Z 12 000 butli z chlorem zainstalowanych na odcinku 12 km wypuszczono śmiercionośny obłok 264 ton chloru. Ilość ofiar szacuje się na ok. 10 000 żołnierzy rosyjskich, w tym wielu Polaków, niejednokrotnie wcielanych do armii carskiej pod przymusem.

Ataki z użyciem chloru powtórzono 12 czerwca i 7 lipca. Świadkowie tamtych wydarzeń relacjonowali, że widok konającychw męczarniach, zagazowanych żołnierzy był tak wstrząsający, że niejednokrotnie sami nacierający Niemcy zaczynali nieść im spontanicznie pomoc. Traumę tamtych wydarzeń wyczuwa się w okolicy do dziś. Piękna przyrodniczo Dolina Rawki i Puszcza Bolimowska skrywają masowe mogiły ofiar niemieckich ataków.

Młody, początkujący reżyser urodzony w Bolimowie – Ireneusz Skruczaj pracuje od dwóch lat nad swoim debiutanckim filmem, relacjonującym te okrutne wydarzenia. W swoim fabularyzowanym dokumencie skupia się on na losach żołnierzy narodowości polskiej, którym przyszło walczyć po przeciwnych stronach frontu. W filmie zostaje przedstawiona również sylwetka Fritza Habera – niemieckiego naukowca, noblisty, uznawanego za twórcę broni chemicznej.

Młodzi filmowcy zaangażowani w ten niekomercyjny projekt uruchomili zbiórkę pieniędzy, dzięki której uda im się ukończyć zdjęcia i przeprowadzić postprodukcję obrazu. Dotychczasowe efekty ich pracy robią ogromne wrażenie. Reżyser i jego ekipa zwracają się z apelem o wsparcie do wszystkich osób którym leży na sercu upamiętnienie ofiar i bohaterów tej zapomnianej przez Świat tragedii.

Wpłat można dokonywać na portalu PolakPotrafi.pl, pod adresem:
https://polakpotrafi.pl/projekt/film-dokumentalny-obloki-smierci-bolimow-1915

Autorzy poszukują także firm, które chciałyby wesprzeć ich produkcję na zasadzie sponsoringu.

 

Fot. OBŁOKI ŚMIERCI – Bolimów 1915 / Materiały Promocyjne

Komentarze
Czy chcesz aby z budżetu miasta była sfinansowana budowa pomnika marszałka J. Piłsudskiego ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Close
Close

Wykryliśmy ADBLOCKA w Twojej przeglądarce.

Aby korzystać z tej strony, musisz go wyłączyć.